travelad728x90

74 raz po 5 Alei Manhattanu w pierwszą niedzielę października szła Polonia USA z Nowego Jorku, New Jersey i Connecticut.

Barwnie i kolorowo z pełną radością, gorącą osobowością, tańcem wielu zespołów regionalnych w takt mazurków krakowiaków, poleczek, muzyką orkiestr szkolnych i instytucjonalnych straży zawodowych, warkotem ponad setki Harleyów, dziesiątkami udekorowanych samochodów z Miss Polonia poszczególnych okręgów i miast, platform specjalnie przygotowanych i udekorowanych na te okazje, prezentowało innym społecznościom w USA polską kulturę, polska tradycję, swoją moc, umiejętność organizacji, I piękno polskiej nacji.

Największa parada polonijna w świecie nazwana na cześć - Kazimierza Pułaskiego spod Warki, ojca amerykańskiej konnicy formowanej pod Trenton w okresie kreowania nowego państwa, młodzieńca słynnego ze swojej odwagi i brawury, który nie zawahał się nawet porwać króla.

W tej to 74 paradzie śmiało i odważnie, w większej niż zazwyczaj grupie, kroczyło Stowarzyszenie Polsko Amerykańskich Biur Podróży (SPATA – Society of Polish American Travel Agents) niosąc swoje banery i emblematy, reprezentując tych, którzy wysoce profesjonalnie organizują wypoczynek i rekreacje dla Polonii już od 53 lat. Wydzielającą się od innych Grupę SPATA na Piątej Alei prowadził nowo wybrany Zarząd na konwencji w Ziemi Świętej Prezes Honorata Pierwola z członkami nowo wybranego Zarządu: vice prezesem Piotrem Pachaczem, skarbnikiem - Marią Dedza, sekretarzem Zofią Strzałka, dyrektorami Sabiną Gerjatowicz i Malgorzatą Majcherczyk. Członkowie, sympatycy SPATA i ich rodziny wesoło z pełnią radości kroczyli odmachując i odpowiadając gromkim oklaskom i okrzykom z tłumu widzów rozpoznających swoich agentów i przyjaciół od lat.

Zarząd SPATA gratulował Generalnemu Marszałkowi Parady 2011 koledze Dariuszowi Knapikowi oraz przybyłemu na tę okazję biskupowi przemyskiemu pod katedrą św. Patryka.

Szczęśliwi i pełni młodzieńczego zapału uczestnicy zakończyli Paradę na przyjęciu u Marszałka w Restauracji Polonez Terrace na Greenpoincie wznosząc toasty za pomyślność naszej grupy polonijnej, jej zdrowie, za nowe osiągnięcia, jak również za umocnienie więzi z krajem ojczystym oraz zacieśniania współpracy z amerykańskimi i międzynarodowymi organizacjami turystycznymi działającymi na naszym terenie a szczególnie w Nowym Jorku.

Parada była piękna w tym roku. Do zobaczenia za rok!